"Konferencja polskich prokuratorów mnoży wątpliwości związane z okolicznościami katastrofy smoleńskiej. - Stenogramy są trzy i każdy jest inny - podkreślał Edmund Klich. Jak dodał dokument przygotowany w Krakowie może być najcenniejszy. - Ale myśmy badali te problemy na Politechnice Gdańskiej. I tam udało się odczytać, do kogo należy głos. Nie wiem więc, czy na tym należy zakończyć badanie. Może są jeszcze inne techniki odczytywania głosu - powiedział Klich." (*)
Oczywicie że są: dobre słuchawki, komputer i połączenie z internetem. Każdy może sobie sam usłyszeć to, co kolejny polski zespół "ekspertów fonoskopijnych" znowu skrzętnie pominął w swoich stenogramach. Nie wierzycie, że możecie być lepszymi ekspertami od "fachowców" z Krakowa? Proszę sprawdzić samemu. Pod TYM LINKIEM otworzy się oryginalne nagranie z czarnej skrzynki, sygnowane przez MAK, dokładnie w miejscu konwersacji z dyr. Kazaną, w której kapitan Protasiuk odpowiada dyr. Kazanie: "paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby do skutku". Na ekranie nawet pojawi się rosyjskie tłumaczenie mówiące dokładnie to samo. Natomiast "eksperci fonoskopijni" z Krakowa, owe wyraźnie słyszalne słowa "do skutku", usłyszeli jako... "wisieć".
W nagraniu słychać następującą konwersację:
- Dowódca załogi: Panie dyrektorze, wyszła mgła, w tej chwili, w tych warunkach które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Tak że proszę (niezr.) nad decyzją, co będziemy robili.
- Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego: Będziemy próbowali do skutku.
- Dowódca załogi: Yyy, paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby do skutku.
Natomiast "eksperci" z Krakowa usłyszeli sobie:
- Dowódca załogi: paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby wisieć.
Hmmm, nie wierzę, żeby w krakowskim instytucie zajmującym się fonoskopią zatrudniano ludzi głuchych. Natomiast od samego początku po katastrofie w Smoleńsku twierdziłem i teraz mam kolejny dowód na to, że Polacy mają więcej do ukrycia w sprawie katastrofy niż Rosjanie. To Polacy lecieli Tupolewem i to oni zeszli poniżej minimów lotniska w gęstej mgle, a nie Rosjanie. Kontrolerzy z wieży w Smoleńsku nie siedzieli za sterami Tupolewa, nie mieli przed sobą dużo dokładniejszych od radaru wskazań pokładowego wysokościomierza barycznego. Dysponowali tym tylko piloci Tupolewa.
Oczywiście znowu chodzi o tuszowanie nacisków na pilotów. Jeżeli w czarnej skrzynce mowa o potrzebie prób lądowania "do skutku", to znaczy, że komuś jednak bardzo zależało na wylądowaniu. Proszę postawić się w roli pilota. Odmówicie dysponentowi? Szczególnie takiemu, który zdrowo już zrównał jednego pilota w przeszłości za "niesubordynację".
Fajny stenogram. Nie słychać dokładnie co mówił pilot, nie słychać dokładnie co mówił dyr. Kazana, no i nie słychać w ogóle generała Błasika.
Maskirowka, zacieranie dowodów, kłamstwa, mataczenie? Oczywiście! Jak widać w wykonaniu Polaków.
__________________________
(*) http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10973937,Blasika_nie_bylo_w_kokpicie__Klich__Mnie_dziwi__ze.html
Kolejny stenogram który kłamie
-
John Kowalski
Dziwny z pana człowiek. Argumenty nieprofesjonalne. Główne żródło - komisja Anodiny. "Mataczenie w wykonaniu Polaków". A pan kto ?
-
ŻĄDAMY ZWROTU DOWODÓW Z ROSJI !!!
Domagam się zwrotu własności Rzeczypospolitej: wraku tu-154M, czarnych skrzynek, a także telefonów satelitarnych, broni palnej oraz kamizelek kuloodpornych oficerów BOR-u.
-
@John Kowalski
"Pod TYM LINKIEM otworzy się oryginalne nagranie z czarnej skrzynki, sygnowane przez MAK"
Czy sygnowane przez ten sam MAK, który twierdził, że we krwi gen.Błasika stwierdzono obecnośc alkoholu i przymuszony przez niego kpt.Protasiuk będąc w "tunelu świadomościowym" doprowadził do śmierci 96 osób?
A to ja dziękuję za takie "materiały dowodowe".
-
@boobson
A co pan sobie wyobraza, ze MAK zatrudnil aktorow ktorzy nagrywali glosy na skrzynki?
Zamachofile to maja naprawde bujna wyobraznie.
Nagranie na stronie MAK to wierna kopia oryginalu.
-
@autor
Mozliwe, ze w instytucie Sehna pracuja PISowskie wtyki. Malo to w Polsce ludzi pokroju pana Pasionka? Co gorsza sa bezkarni.
-
MSME pisze sie bez kropek
Popraw rowniez "US citizen" na "UB citizen" w legendzie "napisz cos o sobie".
-
@wadams
Zaraz, zaraz. Czy ja coś pisałem o aktorach? Uważąm tylko, że wiarygodność MAK jest znikomo niska. Chyba to samo miał na mmyśli autor notki pisząc w tytule: "Kolejny stenogram który kłamie". Skoro ten z IES jest KOLEJNYM, który kłamie....
"Nagranie na stronie MAK to wierna kopia oryginalu."
A Pan to tak na wiarę przyjął czy jest Pan może akredytowanym przy MAK, albo pracownikiem MAK odpowiedzialnym za umieszczanie treści na strronach internetowych?
Poaz tym link odsyła nie na strony MAK, tylko na YT do opracowania opublikowanego przez anglojęzyczną rosyjską telewizję.
Jeśli uwaga o zamachofilach była skierowana do mnie to pudło. Pomiedzy zamachofilami, a MAKofilami są jeszcze zwykli ludzie, którzy nie dają się zbyć stwierdzeniami pseudoekspertów "jak walnęło to się urwało".
-
ŻĄDAMY ZWROTU DOWODÓW Z ROSJI !!!
Władimirze Władimirowiczu Putinie, oddaj, co zawłaszczyłeś.
Żądam zwrotu własności Rzeczypospolitej: wraku tu-154M, czarnych skrzynek, a także telefonów satelitarnych, broni palnej oraz kamizelek kuloodpornych oficerów BOR-u.
-
@boobson
"A to ja dziękuję za takie "materiały dowodowe". "
Niby w czym są gorsze od prezentowanych przez "zespół Macierewicza", czy inne "spiskowe" środowiska "prawdziwych Polaków"???
-
@boobson
Material dzwiekowy to nie stenogram. I takiego materialu nie daloby sie sfalszowac nie falszujac nagran np. podkladajac glosy.
Watpie by MAK przywiazywal taka wage do tego czy bedzie wypowiedziane "do skutku" czy "wisiec" - zwlaszcza kilka miesiecy temu kiedy robiono kopie i kiedy nikt do tej kwestii nie przywiazywalwielkiej wagi.
Stenogram jest odczytem w wersji pisemnej - sila rzeczy jest interpretacja oryginalu.
Roznice w odczycie przez rozne zespoly badawcze moga wynikac z niewyraznosci zapisu bo czasem naprawde trudno uslyszec jakies slowa.
Ale kiedy jakies slowa sa wyraznie slyszalne, nawet dla niespecjalisty, i nie zostaja umieszczone w stenogramie to nasuwa sie podejrzenie, ze odsluchujacy nagranie specjalista jakiejs wypowiedzianej kwestii po prostu nie chcial umiescic w stenogramie.
-
Autor
Przeczytałem, sam nie wiem po co. Utwierdziłem się jedynie w przekonaniu , że przekracza pan wszelkie granice śmieszności i głupoty.
-
@wadams
Mozliwe, ze w instytucie Sehna pracuja PISowskie wtyki. Malo to w Polsce ludzi pokroju pana Pasionka? Co gorsza sa bezkarni.
Całkiem możliwe. Ale Błasika i tak nic już nie wypucuje. A to może być jedynie trick - taka mało warta wrzuta by było o czym mówić, a niczego nie przesądzająca.
Generał pozostawiający swoich żołnierzy na pastwę 'satelitarnie złączonych bliżniaków' - w trójkącie: Kaczyńscy - Kazana - pilot, nagle cudownie 'zniknięty'. Chociaż odnaleziony w kokpicie.
Zwierzchnik Sił Lotniczych, milcząco przyglądający się jak w sprawach stricte lotniczych/technicznych panoszą się niefachowcy - małe dyktatorzyny, jemu pozostawiając wyłącznie i łaskawie rolę statysty przy swoim pozowaniu do kamer, jest postacią nie tyle tragiczną co groteskową.
Nie pierwszy raz mentalność trepa karierowicza wygrała z oficerskim etosem i zwykłą zawodową etyką. A pisowskie tarabanienie w nuty pt: 'honor' i gen. Błasik to wyłącznie bezczelna hucpa.
-
@boobson
"ten sam MAK, który twierdził, że we krwi gen.Błasika stwierdzono obecnośc alkoholu "
Może stwierdzono a może nie. Kwestia przyjęcia do wiadomości, że Rosjanie mogli nie kłamac, tylko chamsko wykorzystac taki fakt. Albo wierzyć święcie, że zawsze kłamią.
Sęk w tym, że fakt czy gen.Błasik łyknął sobie w samolocie lampkę koniaku czy nie, nie ma żadnego znaczenia - nie pilotował samolotu.
Tak samo "po koniaczku" może być pasażer samochodu a nie może byc tylko jego kierowca.
-
Nie sprawdzałam tych nagrań
Ale Pana wywody są dziwne. Po pierwsze słowa " do skutku" mają takie samo znaczenie, jak "wisieć" . Wisieć, to w slangu lotniczym latać nad lotniskiem do skutku. Czyli sprawa ewentualnego nacisku jest w obu przypadkach użycia tych słów jednakowa. I wyciąganie przez Pana innych, uogólnionych wniosków jest całkowicie nieuprawnione. Prezentuje nam tutaj Pan pochwałę raportu Mak, Edmunda Klicha i komisji Millera. Oni już się dokumentnie skompromitowali. Niech Pan do nich nie dołącza.
-
John Kowalski
"oryginalne nagranie z czarnej skrzynki, sygnowane przez MAK"
To oryginalne nagranie sygnowane przez MAK ma jednak poważny feler. Jego ścieżka dźwiękowa to nałożone na siebie trzy kanały skompresowane konwersją stratną (zniekształcającą oryginał).
W warstwie wizualnej jest również kiepskie, gdyż rosyjskie komentarze widoczne w prawym dolnym rogu są prawie nieczytelne. Zegary pokładowe również. Co ciekawe taką jakość zapodano nam w momencie przedstawienia tej prezentacji przez MAK.
Ale abstrahując od wizji, należy pamiętać, że eksperci z Krakowa mieli możliwość odsłuchiwania osobno każdej z trzech ścieżek dźwiękowych zarejestrowanych w kabinie tupolewa, co jest kompletnie nieporównywalne z jakością dźwięku w wizualizacji MAK-u. Mimo, że też odnoszę wrażenie, że słychać tam "do skutku" szczególnie w kwestii wypowiadanej przez kapitana samolotu, tym nie mniej jakość materiałów odsłuchiwanych przez Instytut Sehna i tych udostepnionych publicznie dzieli przepaść.
Idąc dalej. Świadome przekłamanie przez Polaków fraz wypowiadanych w kabinie przez Protasiuka i Kazanę w momencie, gdy Rosjanie dysponują oryginałami byłoby podawaniem im nabitej strzelby, którą w wygodnym dla siebie momencie mogliby skierować w naszą stronę i wystrzelić, dyskredytując w swoim stylu polskie instytucje.
Dlatego uważam, że jest to całkowicie nieprawdopodobne.
Przykładem, że w tak niedoskonałym zapisie łatwo jest usłyszeć, to co się chce, są słynne "paragrafy" Osieckiego, które okazały się zupełnie innym zdaniem wypowiadanym w innym języku przez jeszcze inną osobę niż się Osieckiemu wydawało na podstawie odsłuchu MAK-owej prezentacji.
-
@Janina Jankowska
Dziwny z pana człowiek. Argumenty nieprofesjonalne. Główne żródło - komisja Anodiny. "Mataczenie w wykonaniu Polaków". A pan kto ?
Nie wstyd Pani mataczyć w żywe oczy? Przecież ma pani oryginalne nagranie z kokpitu w którym wyraźnie słychać "do skutku". Gdzie się podziały te słowa w stenogramie z Krakowa? Znaczy się dla Pani ten stenogram jest ok? :)))
John Kowalski
USA
-
@boobson
Uważąm tylko, że wiarygodność MAK jest znikomo niska. Chyba to samo miał na mmyśli autor notki pisząc w tytule: "Kolejny stenogram który kłamie".
Stenogram MAK też kłamie w części poruszonej w notce. Dlaczego? Bo przy rozpoznawaniu głosów w kokpicie i tłumaczeniu z polskiego na rosyjski też pracowali polscy "specjaliści od fonoskopii". Proszę sprawdzić kto podpisał się pod stenogramem MAK. MAK zdążył jednak naprawić tą polską maskirowkę i w wizualnym opracowaniu nagrania z kokpitu, do którego podałem link, jest prawidłowe tłumaczenie "do skutku" w języku rosyjskim.
John Kowalski
USA
-
@entedy
Żądam zwrotu własności Rzeczypospolitej: wraku tu-154M, czarnych skrzynek, a także telefonów satelitarnych, broni palnej oraz kamizelek kuloodpornych oficerów BOR-u.
Katastrofa była w rosyjskiej jurysdykcji i oni prowadzą swoje śledztwo. Mówili przecież, że jak skończą, to oddadzą zabezpieczone na czas śledztwa dowody. Pan chciałby, żeby gospodarz na którego terenie ktoś obcy spowodował wypadek prowadził śledztwo w tej sprawie bez zabezpieczonych dowodów? :))))
Śledztwo się kiedyś skończy i wtedy będziecie dopiero mieli ambaras z transportem wraku. Bez dalszego "niszczenia wraku", czyli cięcia go na mniejsze części się nie obędzie z prostego powodu, że inaczej się nic nie zmieści do kontenetów. :)))) Radzę się zgłosić do nas z tym transportowaniem wraku, gdyż jak Amerykanie potną go na części, to już nie będzie to niszczeniem wraku, bo go Amerykanie pocieli. Proszę sprawdzić z Macierewiczem czy nie mam racji.
John Kowalski
USA
-
@dodamie
Ale Pana wywody są dziwne. Po pierwsze słowa " do skutku" mają takie samo znaczenie, jak "wisieć" .
Od kiedy? "Do skutku" oznacza dokładnie do skutku (lądować), nie wisieć nad lotniskiem.
John Kowalski
USA
-
@gilbert19
To oryginalne nagranie sygnowane przez MAK ma jednak poważny feler. Jego ścieżka dźwiękowa to nałożone na siebie trzy kanały skompresowane konwersją stratną (zniekształcającą oryginał).
No więc jeśli słychać wyraźnie "do skutku" w skompresowanym nagraniu z nałożonymi pozostałymi ścieżkami, to tym bardziej powinno być to słychać na nieskompresowanym nagraniu, na indywidualnej ścieżce. Nie uważa Pan?
Świadome przekłamanie przez Polaków fraz wypowiadanych w kabinie przez Protasiuka i Kazanę w momencie, gdy Rosjanie dysponują oryginałami byłoby podawaniem im nabitej strzelby, którą w wygodnym dla siebie momencie mogliby skierować w naszą stronę i wystrzelić, dyskredytując w swoim stylu polskie instytucje.
Myślę, że Rosjanom wszystko jedno co się w Polsce dzieje z "wyjaśnianiem katastrofy". Oni zrobili swoją robotę odnośnie analizy przyczyn katastrofy i dla nich sprawa jest zamknięta. Ale nie wykluczone, że jeżeli Polacy będą podskakiwać w ich kierunku z takimi fabrykacjami jak ten ostatni stenogram, to mogą użyć dowodu fałszowania dokumentacji przez Polaków. Kłamstwa mają krótkie nogi.
John Kowalski
USA
-
@All
Moja notka wystarczająco podważa wiarygodność stenogramu z Krakowa. Ten stenogram jest nie ważny. Jeżeli ktoś nie potrafi odczytać wyraźnie wypowiadanych słów "do skutku" i celowo zastępuje to innym słowem, to jest to fałszerstwo i nie może się wiarygodnie wypowiadać, że w kokpicie nie słychać gen. Błasika!
Proszę również zwrócić uwagę, że słowa "no to mamy problem" są wypowiadane głosem kap. Protasiuka, a nie dyr. Kazany.
Miałem cichą nadzieję, że ta notka bedzie umieszczona na stronie głównej. Jak widać Salon24 sympatyzuje raczej z mieszającymi kijem w szambie spiskowym.
John Kowalski
USA
-
@John Kowalski
Tez sadze, ze ten stenogram nie jest wiarygodny.
Jacys dziennikarze sledczy powinni zajac sie wiarygodnoscia ekspertow z instytutu Sehna.
-
@John Kowalski
"No więc jeśli słychać wyraźnie "do skutku" w skompresowanym nagraniu z nałożonymi pozostałymi ścieżkami, to tym bardziej powinno być to słychać na nieskompresowanym nagraniu, na indywidualnej ścieżce. Nie uważa Pan?"
Nie uważam. Coś co pozornie wydaje się frazą "do skutku" może byc efektem komprsji stratnej, nałożenia się różnych dźwięków z róznych kanałów. Przypadkowym efektem jest coś co brzmi do skutku.
Nie bez kozery powołałem się na przykład tutejszego blogera Osieckiego, który słyszał w zapisie dźwiekowym:
- "I tak za [to], kurwa, to paragrafy są" wypowiadane rzekomo przez drugiego pilota. W przywołanym fragmencie dźwiękowym to nawet tak brzmiało, jeśli wiedziało się, że tak to ma brzmieć.
Okazało się, że są to słowa pierwszego pilota mówiącego po rosyjsku do wieży: "Tysjacza piacsot s kursam sorok gradusow" (1500 z kursem 40 stopni).
Do jest doskonały przykład jak słuch ulegający sugestii może być zawodny.
Kolejna sprawa. Mimo, że prezentacja MAK jest oficjalna, to zawarty w niej zapis dźwiekowy jest sensie dowodowym nieoficjalny właśnie z powodów o których piszę, czyli kompresja i nałożenie trzech kanałów.
Spójrz jeszcze na rozdzielczość tych bukw, na mozliwośc odczytania cyfr i jednostek na zegarach. Jeśli tak samo potraktowano dźwięk, to jest to gówniany materiał dochodzenia do prawdy, ale idealny do wrzutek za które nikt nie weźmie odpowiedzialności, bo powie: tak się skompresowało.
"Myślę, że Rosjanom wszystko jedno co się w Polsce dzieje z "wyjaśnianiem katastrofy"."
A ja myślę, że nie. Takie fałszerstwo jakie zarzucasz instytutowi to idealny materiał dla wywiadu, aby hakować przyszłości kogoś, kto to zaklepał i zrobić z niego "człowieka Moskwy". Tam nie ma miętkiej gry. Każdy błąd będzie wykorzystany przeciwko tobie.
Siedząc w Stanach masz komfortową sytuację do złożenia do prokuratury doniesienia o przestępstwie na podstawie własnych wrażeń słuchowych. :)
-
@John Kowalski
:):):) Johnu jesteś bezbłędny :) już Cię widzę w tych słuchawkach przed komputerem :).
-
@gilbert19
"Do skutku" słychać bardzo dobrze i słyszę to nie tylko ja. Nota bene nie ja pierwszy to zauważyłem. Pisałem już o tym poprzednio w notce Czego nie odczytali polscy specjaliści od fonoskopii, dotyczącej dwóch poprzednich stenogramów. W komentarzach do tamtej notki znajdzie Pan wypowiedzi ludzi którzy potwierdzają prawidłowość odsłuchu "do skutku". Musi Pan to pamiętać, ponieważ Pan sam zwrócił mi tam uwagę, że "do skutku" jest przetłumaczone na rosyjski na filmie. Jeden z komentatorów oczyścił nawet nagranie z szumów i potwierdził. Ja sam zrobiłem filtrację w Cool Edit Pro wycinając niektóre częstotliwości i chciałem to zamieścić jako dowód, ale ponieważ byłbym momentalnie posądzony o fałszerstwo przez teoretyków spiskowych, zdecydowałem się dać link do oryginału, gdzie "do skutku" słychać wystarczająco wyraźnie. Jeśli ma Pan kłopoty ze słuchem, niech Pan pobawi się w proste EQ nagrania. W moim angielskim komentarzu pod wspomnianą wyżej notką, podaję jakie częstotliwosci trzeba wyciąć, aby zminimalizować szum silników.
W międzyczasie proszę przekonywać innych o tym, że "do skutku" może brzmieć jak "wisieć". Dla eksperymentu, proszę nakryć bezzębnego poduszką i kazać mu powiedzieć po kolei "do skutku" i "wisieć". Konia z rzędem temu, kto pomyli ze sobą te dwa kompletnie różnie brzmiące słowa. Natomiast ten kto nie usłyszy róznicy między nimi, powinien starać się o pozycję "eksperta fonoskopijnego" w krakowskim instytucie. Zatrudnienie murowane. Tam takich potrzebują.
John Kowalski
USA
-
@John Kowalski
Ależ ja nie neguję, że w skompresowanym przez MAK materiale będącym nałożeniem na siebie trzech kanałów dźwiękowych słychać coś na kształt "do skutku" a nie "wisieć". Nie w tym rzecz.
Przywołując przykład "paragrafów" Osieckiego, które na pewno znasz, uważam, że właśnie ten ogólnodostepny, skompresowany i zsumowany materiał ma się nijak, do materiału nad którym pracowali w Krakowie i może być to powodem, że słyszymy, to co słyszymy.
Przy czym nie można stawiać tezy, że wisieć=skutku. Te wisieć może być "przykryte" głośniejszym dźwiękiem nie wiadomo czego, który w dostępnym materiale przypomina "do skutku".
Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy nieskompresowanym materiałem źódłowym z osobnymi trzema mikrofonami (w tym jednym bodajże przy ustach Protasiuka), a sumą trzech sygnałów poddanych kompresji, której poziomu nawet nie znamy?
Ja daję wiarę Instytutowi, bo za wartość materiału dźwiękowego z prezentacji absolutnie nikt nie ponosi odpowiedzialności. On miał tylko zrobić wrażenie i być podkładem do wizualizacji.
Czy jakość wizji również nie daje ci do myślenia jaka jest jakość fonii?
W necie dostępne są nagrania rozmów pilota IŁ-a, który rozbił się w Lesie Kabackim, z kontrolą lotów. Jakość dźwięku nieporównywalna na korzyść tej poprzedniej katastrofy.
MAK-owa prezentacja nie pozwala mi posuwać się do tak kategorycznych sądów, jak ty się posuwasz.
-
@gilbert19
MAK podaje w filmie tłumaczenie słów "do skutku", a nie "wisieć". Sam mi to nawet wskazałeś. Jak myślisz? MAK posługiwał się skompresowanym nagraniem, żeby to tłumaczenie do filmu zamieścić? Znaczy się, najpierw sobie skompresowali, potem tłumaczyli i zrobili video? Pasuje? Hehehehe.
John Kowalski
USA
-
@John Kowalski
Podsumujmy:
1. W oficjalnym stanogramie MAK przekazanym i upublicznionym przez stronę polską nie ma słów "do skutku". To pod tym dokumentem podpisali się polscy eksperci.
2. Nie wiedzieć czemu znajdują się one w rosyjskim tłumaczeniu prezentacji w kwesti wypowiadanej przez pilota, ale w anglojęzycznym komentarzu nie ma już o tym ani słowa. Prezentacji MAK-u nie firmował już nikt ze strony polskiej, a jego warstwa dźwiękowa nie jest oficjalna ze względów, o których już pisałem.
3. Ta wizualizacja ma w wersji wideo rozdzielczość 656x480. Wybacz, ale to jest standard lat 80-tych i nawet MAK-owy oryginał musiał być zrobiony w lepszej rozdzielczości, tylko nie wiedzieć czemu wersja full wypas nie została udostepniona. Jeśli to, co pokazał MAK, ma tak zmasakrowane wideo, to ma również drastycznie zniszczoną warstwę audio.
4. MAK-owa prezentacja nigdy nie była dostępna na ich stronie internetowej, gdzie nic chyba nie stało na przeszkodzie, aby można było ściągnąć wersję full wypas.
Nie dziwi mnie wtedy wcale, czemu nie odnosisz się ani słowem do kwestii "paragrafów" Osieckiego, które są koronnym przykładem na to, jak materiał dźwiękowy z prezentacji może być złudny i jak odbiegająca od rzeczywistości może być jego interpretacja.
-
@John Kowalski
Że też trafił ci się ten glibert19, niepełnosprytny odwraczacz kota ogonem dla niepełnosprytnych.
Na wszelkich dostepnych rejestracjach słychac jak byk "do skutku" a ten ci w żywe zaprzecza, że niekoniecznie.
-
@chirl
O ile John może mieć z tym pewne problemy logistyczne (wszak pisze z juesej), to dla ciebie złożenie doniesienia do prokuratury o sfałszowanie stenogramów CVR przez Zakład Kryminalistyki, a poźniej IES nie powinno stanowić problemu. MAK-owi bym odpuścił, żeby nie pogarszać relacji z Rosjanami.
Jednocześnie warto też tematem zainteresować media. Nie wierzę, żeby takiego pewniaka jak "do skutku" nie podjęły.
A teraz meritum: wszelkie dostępne dla nas szaraków rejestracje, to jedna jedyna MAK-owa prezentacja, czyli skompresowana suma trzech kanałów dźwiekowych rejestrujących odgłosy z kokpitu.
Żadnego innego zapisu dźwiękowego nie udostępniono, więc nie mnóż nieistniejących bytów.
Ale dla nie-szaraków :) dostępne były nieskompresowane zapisy z oddzielnymi ścieżkami dźwiękowymi. Na ich podstawie sporządzono stenogramy.
Powiedz mi po kiego grzyba narażać się na strzał z Moskwy, która jest w posiadaniu oryginałów taśm. No chyba, że ktoś z naszych się z Moskwą dogadał, że bedziemy bronić Kazany.
Tylko z jakich powodów Kazana nie może być alementem wywierania presji, a kto inny już nim być może? Zanjdź logiczne uzasadnienie.
-
@gilbert19
1. W oficjalnym stanogramie MAK przekazanym i upublicznionym przez stronę polską nie ma słów "do skutku". To pod tym dokumentem podpisali się polscy eksperci.
Nie ma, ponieważ to polscy "eksperci" tłumaczyli Rosjanom co mówią piloci. Polska maskirowka - o tym właśnie jest moja notka.
2. Nie wiedzieć czemu znajdują się one w rosyjskim tłumaczeniu prezentacji w kwesti wypowiadanej przez pilota, ale w anglojęzycznym komentarzu nie ma już o tym ani słowa.
Jest w tłumaczeniu na video.
Prezentacji MAK-u nie firmował już nikt ze strony polskiej, a jego warstwa dźwiękowa nie jest oficjalna ze względów, o których już pisałem.
Bo gdyby ktoś z polskich "ekspertów" to miał firmować, to by nie było tłumaczenia "do skutku" w video, tak samo jak nie ma w stenogramach.
3. Ta wizualizacja ma w wersji wideo rozdzielczość 656x480. Wybacz, ale to jest standard lat 80-tych i nawet MAK-owy oryginał musiał być zrobiony w lepszej rozdzielczości, tylko nie wiedzieć czemu wersja full wypas nie została udostepniona. Jeśli to, co pokazał MAK, ma tak zmasakrowane wideo, to ma również drastycznie zniszczoną warstwę audio.
Jakość video ma się nijak do jakości audio. Inny codec.
4. MAK-owa prezentacja nigdy nie była dostępna na ich stronie internetowej, gdzie nic chyba nie stało na przeszkodzie, aby można było ściągnąć wersję full wypas.
Została udostępniona. Ściągnąłem od MAK kiedy to mieli i na tym pracowałem. W YouTube jest kopia tego, a i tak słychać dokładnie to samo.
Nie dziwi mnie wtedy wcale, czemu nie odnosisz się ani słowem do kwestii "paragrafów" Osieckiego, które są koronnym przykładem na to, jak materiał dźwiękowy z prezentacji może być złudny i jak odbiegająca od rzeczywistości może być jego interpretacja.
Paragrafami Osieckiego się nie zajmowałem. Zajmowałem się słowami "do skutku" które wyraźnie słychać.
John Kowalski
USA
Piszę w lubczasopismach
-
21.11.2011 10:15
-
11.09.2011 10:15
-
02.01.2011 21:43
-
11.12.2010 04:52
Ostatnie notki
-
Kolejny stenogram który kłamie
"Konferencja polskich prokuratorów mnoży wątpliwości związane z okolicznościami katastrofy smoleńskiej. -...
17.01.2012 04:08 31 -
Mały Kaziu Smoleński
Państwo Smoleńscy wybrali się na długo planowaną wycieczkę do Egiptu. Najtańsze bilety przypadały na okres szkolny,...
03.01.2012 04:31 23 -
Transport wraku Tu154M do Polski
Przypomnijmy sobie oburzenie medialne jakie powstało w wyniku cięcia wraku Tu154M przez Rosjan w Smoleńsku....
21.11.2011 04:41 34
Moje ostatnie komentarze
-
JK: ...zdecydowali się kompromitować wizerunek RP w świecie użytkowaniem starego,...
28.01.2012 20:42
-
Każdy typ samolotu ma własne (charakterystyczne dla typu)zalety i wady. Jeżeli TU154M miał...
27.01.2012 03:22
-
Sikorski więc powinien zapłacić Szimeczce (lub organizacji zbiorowego zarządzania prawami...
26.01.2012 21:53
-
Krytykujesz Artymowicza, fizyka z poważnym dorobkiem naukowym, profesora na renomowanym...
26.01.2012 21:21
-
JK : Efekt przyziemny występuje nad pasem startowym, który jest gładką powierzchnią, a nie...
25.01.2012 21:16
Najpopularniejsze notki
-
Transport wraku Tu154M do Polski
komentarze: 34
-
Kolejny stenogram który kłamie
komentarze: 31
-
Mały Kaziu Smoleński
komentarze: 23
Aktywne dyskusje
-
Kolejny stenogram który kłamie
komentarze: 31ostatnio: JOHN KOWALSKI
-
Mały Kaziu Smoleński
komentarze: 23ostatnio: ENTEDY
-
Czego nie odczytali polscy specjaliści od fonoskopii
komentarze: 50ostatnio: JOHN KOWALSKI
-
Transport wraku Tu154M do Polski
komentarze: 34ostatnio: ANTYKRYTYKA
-
Skrzydło i brzoza - symulacja Dr. Biniendy
komentarze: 240ostatnio: MW65

