Gazeta Polska i blogi internetowe donoszą, że do Polski przybył z wizytą prof. Wiesław Binienda, ekspert zespołu Antoniego Macierewicza d/s badania katastrofy smoleńskiej. Według informacji z tych źródeł, prof. Binienda ma przeprowadzić szereg spotkań na których przedstawi swoją symulację zderzenia skrzydła Tu154 z brzozą w Smoleńsku. Nie trzeba przypominać, że według wyników tej symulacji skrzydło miało przeciąć brzozę, a samolot miał być zdolny do dalszego lotu z niewielkim tylko uszkodzeniem skrzydła.
Jest okazja aby na zapowiadanych spotkaniach z prof. Biniendą zadać mu kilka pytań. Skromnie podpowiem tylko jedno:
W jaki sposób prof. Binienda wymodelował i tym samym określił wytrzymałość strukturalną skrzydła Tu154 nie mając dostępu do rysunków konstrukcyjnych Tupolewa, a więc nie znając dokładnych wymiarów elementów wchodzących w konstrukcję wewnętrzną skrzydła?
Laikom technicznym wyjaśnię, że przekrój elementu konstrukcyjnego decyduje o jego wytrzymałości, a przekroju elementu nie da się obliczyć bez jego dokładnych wymiarów.
Zgodnie z tym co sam prof. Binienda napisał, do określenia wytrzymałości strukturalnej skrzydła korzystał on z Instrukcji Obsługi Tu154... W tej Instrukcji zamieszczone są jedynie rysunki poglądowe na potrzeby prowadzenia obsługi serwisowej samolotu. Rysunki te nie posiadają żadnych wymiarów detali wchodzących w wewnętrzną konstrukcję skrzydła.
Jeżeli mielibyśmy przeprowadzić analizę wytrzymałości strukturalnej np. stalowego mostu, po którym mamy codziennie jeździć do pracy - czy przeniesie on takie, czy inne obciążenie - to do takiej analizy, oprócz specyfikacji materiałowej, potrzebne są dokładne wymiary wszystkich jego elementów konstrukcyjnych, specyfikacje wszystkich połączeń (spoiny, śruby, nity), oraz dokładnie zwymiarowany rysunek złożeniowy. Nie ma tu mowy o żadnych przybliżeniach czy założeniach, o posiadaniu "nosa", o "wyczuciu", o tym że podobny w konstrukcji most stoi w miejscowości X, o tym że ktoś dla kogoś kiedyś robił i wie lepiej, więc trzeba mu teraz wierzyć i nie pytać o szczegóły. Bez dokładnej dokumentacji technicznej żaden szanujący się inżynier i żadne profesjonalne biuro zajmujące się analizami strukturalnymi nie podejmie się żadnej analizy. Wymagane informacje znajdują się tylko w dokumentacjach konstrukcyjnych obiektu. W jaki sposób prof. Binienda określił wytrzymałość strukturalną skrzydła bez dokumentacji konstrukcyjnej, która znajduje się w zakładach Tupolewa? Co warta jest analiza bazowana na braku kompletnej dokumentacji technicznej?
Profesor Binienda w Polsce
-
Do roboty
-
@
Laikom technicznym wyjaśnię,
______
No to będziesz musiał pogadać sam ze sobą. Do takiej symulacji wystarczą wymiary, oraz parametry typowej konstrukcji skrzydła dla samolotów tej klasy.
Materiał skrzydła i przeszkody znał, prędkość też.
Dodatkowo zawyżył parametry potencjalnie destrukcyjne.
Pozz.
-
@Bininenda?
Wydalić wydalić tego gościa!
-
@autor
Co warta jest analiza bazowana na braku kompletnej dokumentacji technicznej?
A komu tu chodzi o wartość analizy?. Macierewicz, Sakiewicz,Rydzyk
potrzebują polityki i kasy!
-
@all
-
Autor
W Instrukcji Obsługi z której korzystał Bienienda np. okna samolotu są KWADRATOWE.
Jeśli przygotowujący Instrukcję z taką samą precyzją potraktowali rysunek skrzydła (a nie ma żadnego powodu, żeby w tym dokumencie wchodzili w detale konstrukcji skrzydła), to Bienienda może wyniki swojej pracy zawiesić na gwoździu w wiadomym miejscu.
-
@electrician
"To do cholery co robili eksperci Millera?
Pomineli tak istotny szczegolik ?
Nie zmierzyli urwanego przekroju skrzydla?"
Ale po co?
Urwane skrzydło nie było przyczyną tej katastrofy. Było tylko jednym z elementów niszczenia konstrukcji samolotu.
Zadaniem komisji Millera było ustalenie przyczyn wypadku lotniczego i to zostało zrobione.
-
@wronski111
Noż cholera! Jestem w aparacie władzy!!!
Idę trochę pozarządzać. :)
-
niech oceniają naukowcy
Prof. Binienda przedstawia swoje wyniki w różnych środowiskach naukowych na całym świecie. Nie ma wątpliwości, że wszystkie istotne pytania pojawiają się w czasie tych spotkań.
-
@ All
Obejrzałem prezentację prof. Biniendy zorganizowaną przez Gazetę Polską. Okazuje się, że prof. Binienda użył skalowania rysunków poglądowych z Instrukcji Obsługi Tu154 aby na podstawie grubości skrzydła oszacować grubości elementów nośnych wewnątrz skrzydła. Nie wiem skąd prof. Binienda wziął dokładną grubość skrzydła w danym przekroju bez rysunków konstrukcyjnych Tupolewa, no i rysunki poglądowe w Instrukcji Obsługi nie muszą niczego przedstawiać w dokładnej skali. Poza tym w szkołach które ukończyłem uczono mnie, że inżynier nigdy nie powinien skalować rysunków w celu określenia brakujących wymiarów! Taka praktyka automatycznie eliminuje delikwenta z zawodu. Widocznie na prowincjonalnym uniwersytecie w Akron gdzie prof. Binienda wykłada, takie praktyki są dozwolone, a ich skutki można właśnie zaobserwować na wynikach jego symulacji.
Proszę zwrócić również uwagę, jak ludzie z zespołu Macierewicza strasznie boją się o posądzenia ich o motywy polityczne (na złodzieju czapka gore). Tymczasem każdemu przecież wiadomo, że zespół parlamentarny Macierewicza powstał z inicjatywy prezesa partii opozycyjnej i że cały zespół składa się w całości z członków tej partii. Retoryka prezesa tej partii otwarcie sugeruje winę obecnego rządu za katastrofę, a Antoni Macierewicz jeszcze przed rozpoczęciem prac zespołu wypowiedział się że trzeba "wyjaśnić tę zbrodnię".
Na tym wszystkim zyskuje Rosja. Im mniej poważnych członków NATO, tym dla niej lepiej.
-
@ All Spotkanie prof. Biniędy z naukowcami na Politechnice Warszawskiej
21 maja na Politechnice Warszawskiej odbył się panel dyskusyjny, w którym wziął udział prof. Binięda i wybitni polscy naukowcy. Dla uczestników spotkania było zupełnie jasne, że wygląd wraku świadczy o tym, że na Tupolewa działały siły rozrywające, a nie ściskające. Prof. Binienda zaprezentował szczegóły swoich wyliczeń, w których przeliczył nie tylko różne kąty natarcia, ale też te dane, których nie miał (np. grubość podłużnic, żeber), policzył parametrycznie - tzn. w widełkach od grubości minimalnej do maksymalnej, co zadany krok, we wszystkich kombinacjach. To wydłużyło obliczenia, ale dzięki temu ŻADEN Z NAUKOWCÓW nie miał wątpliwości, że zostały one zrobione poprawnie.
Zatem dla naukowców jest jasne, że samolot został rozerwany. Również jasne jest, że rzekome zderzenie z brzozą zniszczyłoby brzozę, a nie skrzydło.
-
@Marek Bielecki
Prof. Binienda sam przyznał, że można tak dobrać parametry w programie LS-Dyna, że skrzydło ulega zniszczeniu. Zależy jak daleko odbiegnie się od oszacowanej wytrzymałości skrzydła. Problem właśnie w tym, że prof. Binienda musiał tą wytrzymałość oszacować, ponieważ nie posiadał dostępu do strzeżonej dokumentacji konstrukcyjnej zakładów Tupolewa. Jak widać oszacowanie to było dalekie od rzeczywistości, co potwierdzają dowody rzeczowe na miejscu wypadku: urwane skrzydło.
Jeśli zaś chodzi o różne kąty ataku, to prof. Binienda myli kąt ataku z nachyleniem trajektorii. On karze lecieć samolotowi pod kątem pitch zarejestrowanym przy brzozie, a tak nie lata żaden samolot. Gdyby samoloty miały latać wzdłuż kąta pitch, to żaden by nigdy nie wylądował i skończył swój lot na księżycu, jako że samoloty latają z pozytywnym pitch na wysokościach przelotowych, a przy wykonywaniu "flare" przed kontaktem z pasem ten pich jest zdecydowanie pozytywny. Żeby Panu pomóc zrozumieć kardynalną pomyłkę jaką popełnił w tym temacie prof. Binienda, proszę spojrzec na rysunek wykonany przez jednego z bloggerów i zobaczyć co się dzieje z dolną częścią skrzydłą przy kolizji z brzozą. Nie ma tego w "symulacji" Biniendy.
Pan będzie zawsze widział tłumy entuzjastycznie popierające wszelkiego rodzaju smoleńskie teorie zamachowe, i to na wszystkich pułapach drabiny społecznej, ponieważ w Polsce panuje uniwersalna niemal rusofobia. Jestem 100% przekonany, że gdyby Tu154 rozbił się w analogicznych warunkach atmosferycznych w Londynie, Paryżu czy Nowym Yorku, histerii spikowej by nie było.
Piszę w lubczasopismach
-
22.05.2012 11:06
-
21.11.2011 10:15
-
11.09.2011 10:15
-
02.01.2011 21:43
Ostatnie notki
-
Profesor Binienda w Polsce
Gazeta Polska i blogi internetowe donoszą, że do Polski przybył z wizytą prof. Wiesław Binienda, ekspert zespołu...
22.05.2012 03:35 12 -
Jak pomóc zespołowi Macierewicza
Na pewno jest wielu chętnych, którzy chcieliby zostać członkami zespołu wyjaśniającego katastrofę smoleńską...
27.04.2012 04:53 153 -
Kolejny stenogram który kłamie
"Konferencja polskich prokuratorów mnoży wątpliwości związane z okolicznościami katastrofy smoleńskiej. -...
17.01.2012 04:08 33
Moje ostatnie komentarze
-
Podaj grubość tego elementu dwuteownika z BOM (nie z sufitu) a dopiero potem rób konkluzje....
25.05.2012 23:29
-
...na miękkie drzewo o przekroju nieznanym (30-40 cm?) leci poprzecznie z prędkością 18m/s...
25.05.2012 03:20
-
Rysunki były robione ręcznie! Mój Boże, to straszne!!! Pół życia robiłam rysunki...
24.05.2012 18:32
-
zespół profesora Biniendy nie tylko dokonał symulacji numerycznej, ale także w warunkach...
24.05.2012 18:25
-
Prof. Binienda sam przyznał, że można tak dobrać parametry w programie LS-Dyna, że skrzydło...
23.05.2012 22:47
Najpopularniejsze notki
-
Jak pomóc zespołowi Macierewicza
komentarze: 153
-
Profesor Binienda w Polsce
komentarze: 12
Aktywne dyskusje
-
Profesor Binienda w Polsce
komentarze: 12ostatnio: JOHN KOWALSKI
-
Jak pomóc zespołowi Macierewicza
komentarze: 153ostatnio: PIEKIELNY
-
Kolejny stenogram który kłamie
komentarze: 33ostatnio: PIEKIELNY
-
Skrzydło i brzoza - symulacja Dr. Biniendy
komentarze: 230ostatnio: ZEROJEDEN
-
Czego nie odczytali polscy specjaliści od fonoskopii
komentarze: 58ostatnio: GŁOSZĄCYPOKÓJ



To do cholery co robili eksperci Millera?
Pomineli tak istotny szczegolik ?
Nie zmierzyli urwanego przekroju skrzydla?
Pomylke Biniedzie latwo mozecie udowodnic.